Wyścig po Euromandat


Za blisko 2 tygodnie w całej Polsce dojdzie do politycznego starcia o 51 europejskich mandatów. Kampania wyborcza trwa w najlepsze, a jej ukoronowaniem będą zaplanowane na 25 maja Eurowybory.

To już trzecie wybory do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w Polsce. Poprzednie głosowania miały miejsce w 2004 i 2009 roku. Dwukrotnie wygrywała Platforma Obywatelska. Szczególnie ten ostatni wynik partii Donalda Tuska był imponujący – PO zgarnęło bowiem 25 z 50 mandatów przeznaczonych dla Polski. Triumf Platformy za 2 tygodnie wyceniany jest w naszej ofercie kursowej na 1.70.

Ostatnio notowania partii rządzącej nie były najlepsze. Druga kadencja sprawowania władzy w Polsce mocno nadszarpnęła wizerunek PO, jak i samego premiera. W wielu sondażach na pierwszym miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość 2.00. Szanse PiS-u i Platformy niedawno jednak się wyrównały. To, jak twierdzi wielu politologów, efekt bardzo słabej, kolejny już raz, kampanii w wykonaniu spindoktorów Prawa i Sprawiedliwości. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie unika medialnych wpadek, które systematycznie podkopują mocno pozycję PiS-u – jak się wydaje jedynej realnej kontrpropozycji dla PO.

Specyfika Eurowyborów w Polsce jest taka, że w większości uczestniczą w nich osoby z dużych miast, a w tych przeważają zwolennicy Platformy. To kolejny argument, który wskazywałby na wygraną partii Tuska. Jeszcze innym jest statystyka – PO wygrywa wszystkie wybory w Polsce od 2007 roku, za każdym razem wyprzedzając PiS lub jego kandydata (w przypadku prezydenckich).

Wydaje się, że wygrana na pewno rozstrzygnie się pomiędzy dwoma największymi siłami politycznymi w Polsce i to te dwie partie zgarną przeważającą część mandatów. Kto jeszcze pokusi się o wyborczy sukces i wprowadzi swoich ludzi do Brukseli? Murowanym kandydatem na przekroczenie wyborczego progu jest odradzający się Sojusz Lewicy Demokratycznej 1.04, który spokojną polityką zdaje się pokonywać konkurencję na lewej stronie naszej sceny politycznej, a mowa tu oczywiście o Twoim Ruchu – partii Janusza Palikota, która do wyborów europejskich rusza w koalicji z Europą Plus. Jeśli ten „twór” przekroczy 5% próg, wówczas trafimy kurs 1.85 – dokładnie taki sam jak wówczas gdy Palikot i jego ludzie polegną.

Dobrze w notowaniach sondażowych stoją także akcje partii Janusza Korwina-Mikke, czyli Nowej Prawicy. Kurs na przekroczenie przez NP progu 5% to 1.45. W ostatnich latach Korwin-Mikke, ulubieniec internautów, przegrywał jednak wszystkie wyboru, będąc zepchniętym na bocznicę polskiej polityki. Jeśli taka sytuacja się powtórzy – wejdzie nam kurs 2.55.

Nasza oferta na wybory do Parlamentu Europejskiego wzbogacona jest także o ciekawe pojedynki w różnych okręgach wyborczych. W Warszawie faworytem jest kandydatka Platformy – Danuta Hübner 1.50. Jeśli lepszy wynik od niej uzyska jednak kandydat PiS-u – Zdzisław Krasnodębski, wówczas można pomnożyć swój wkład o 2.40.

Murowanym faworytem do wygranej w Katowicach jest Jerzy Buzek 1.06, który w minionej kadencji Europarlamentu, przez 2 lata pełnił funkcję przewodniczącego. Sensacją byłaby więc wygrana Bolesława Piechy 7.50.

 

W innych ciekawych parach rywalizują ze sobą m.in. Ryszard Kalisz 1.75 i Wojciech Olejniczak 1.95 (Warszawa), Joanna Senyszyn 1.50 i Zbigniew Ziobro 2.40 (Kraków) czy Jan Vincent-Rostowski 1.33 i Kazimiera Szczuka 3.00 (Bydgoszcz). Przy obstawianiu tego typu pojedynków warto kierować się geografią wyborcza, a ta w Polsce od dawna rysuje wyraźny podział na okręgi, w których dominuje Platforma i te, które są „matecznikiem” PiS-u.

Pierwsze od 2011 roku wyborcze starcie w Polsce będzie tylko „przedbiegiem” do wyborów samorządów i kolejnych jeszcze ważniejszych – parlamentarnych. Dla kandydatów, którzy przez najbliższe 5 lat mogą w Brukseli zarobić krocie, jest to jednak niesamowicie ważny moment. Kampania trwa i możemy zanotować w niej jeszcze niejeden zwrot akcji, a przy okazji sami wzbogacić się dzięki ciekawej ofercie jaką przygotowaliśmy z tej okazji.